DZIA£Y

Nastój obrzêdowy w Ch³opach

Ch³op powie¶ci Reymonta ¿yje nie religi± lecz katolickim pe³nym barwy i nastroju obrzêdem, np. scena kiedy chrzestni wracaj± z ko¶cio³a po chrzcie najm³odszej z dzieci- Hanki, nim przekroczyli próg Dominikowa odebra³a dziecko i "(...)prze¿egnawszy siê jê³a z nim, wedle starego obyczaju, obchodziæ ca³y dom", powiadaj±c zwyczajowo przyjête s³owa, które mia³y uchroniæ dziecko od z³ego: "(...)wszêdy strei siê z³ego, dusza ludzka, i jeno w Bogu miej nadzieje". Ma miejsce stopienie obrzêdowo¶ci religijnej z prostymi gustami, zabobonami. Z³±czenie rytualnego gestu religijnego z gestami magicznymi ma miejsce wtedy, gdy Antek zdecydowany na zbrodniê ojcobójstwa "(...)wyci±gn±³ flintê, spod ko¿ucha, przykucn±³ i prze¿egnawszy siê bezwiednie zmierzy³ do ojcowej g³owy" (znak krzy¿a przed pope³nieniem zbrodni). Mocno zaznaczona obyczajowo¶æ nasuwa siê przy okazji wszelkich ¶wi±t religijnych, przyjmowanie je¿d¿±cego po kolêdzie ksiêdza, podczas chrztów, pogrzebów. Obyczaj rz±dzi formami bytowania s± bardziej powszechnymi i donios³ymi jak chrzciny, wesele. Obyczaj w³ada dniem ¶wi±tecznym, prac± w polu, przy obej¶ciu (szatkowaniu kapusty, przêdzeniu lnu, sianokosach).

yerba mate - gierki - £eba Noclegi - Agencja interaktywna - Obiekty sportowe - Darmowe Programy - Perfumy - maszyna do szycia - elektronika - hotele wroc³aw - szko³a policealna - chrome